Znajdziesz nas teraz pod linkiem https://Psieinternety.blogspot.com/ Zapraszamy !

grudnia 29, 2017

Mata węchowa - nasza ulubiona zabawka ?

Mata węchowa - nasza ulubiona zabawka ?
Maty węchowe to jedna z naszych ulubionych zabawek, kiedy jest bardzo zła pogoda,
Lara źle się czuje lub z jakiegoś powodu nie mam czasu na treningi noseworku i długie spacery
to mata węchowa pomaga mi okiełznać energię którą chowa w sobie ten mały piesek 😂.

Zacznijmy od tego jakie możliwości ma psi nos ?

Nos psa jest niesamowicie precyzyjnym narzędziem, a ich zmysł węchu jest kilkadziesiąt tysięcy razy
lepszy od ludzkiego.
Zmysł węchu czworonogów jest wykorzystywany przez służby ratownicze, policyjne itp.
do szukania zaginionych ludzi, narkotyków itp.
Może być przydatny również dla normalnych właścicieli, którym np. zgubiły się klucze .
Oczywiście aby dojść do takiego etapu trzeba od czegoś zacząć i ćwiczyć co najmniej             podstawy noseworku.
Moim zdaniem psi nos został stworzony po to aby pies go używał i jest to jego naturalny instynkt który nigdy nie zaniknie, więc pies powinien go wykorzystywać ,tak jakby robił to na co dzień w swoim naturalnym środowisku.
W naszym przypadku ta teoria się sprawdza, a co więcej Lara kocha to robić,
uwielbia szukać ,węszyć ,tropić i myśleć.
Ona jest po prostu do tego stworzona i nie zamierzam jej tego odbierać.
W sumie to bez ćwiczeń noseworku i z matami węchowymi to nawet na spacerach miałbym psa który zamiast bawić się ze mną to szedł by przed siebie z nosem przy ziemi 😂 .

Naszą matę zacząłem robić ok. 3 miesiące temu i jakoś tak od kilku miesięcy bawimy się nią w połowie :D










Tak wygląda mata od spodu :D

Co to mata węchowa?
Mata węchową to zabawka dla psa, zrobiona ze związanych przy podstawie (np. Gumowej wycieraczce) materiałowych pasków.
Zabawy węchowe szybo rozładowują energię psa, a maty węchowe świetnie sprawdzają się w domu,
szczególnie podczas zimy kiedy często jesteśmy przeziębieni lub nie mamy ochoty biegać z psem
przy -5 stopniach .
Dodatkowo uczą psa koncentracji na jednym zadaniu i działają uspokajająco 😊.

Lara w akcji :D


Naprawdę polecam maty węchowe, są one świetną zabawką dla naszego psa którą możemy
zrobić sami nie obciążając swojego domowego budżetu lub kupić, teraz maty węchowe są
coraz bardziej popularne więc łatwo je znaleźć w sklepach internetowych http://matywechowe.pl/ ,
a ceny wąchają się między 45-100 zł w zależności od wielkości maty, sklepu i jakości.


grudnia 14, 2017

Święta tuż, tuż ...

Święta tuż, tuż ...
#Christmastime
A w tle Blue którego jeszcze nie znacie :D

Ostatnio mam ręce pełne roboty, to oznacza, że idą święta ! (Stąd taki szybki wpis)
Grudzień jest z pewnością jednym z moich ulubionych miesięcy, choinki , światełka, wigilia i prezenty :D Mój dom wygląda jak jedna wielka choinka, wszystko się świeci i miga.
Moim największym priorytetem była komenda "zostaw", Lara reaguje na tą komendę ale tylko na zabawki, przy ćwiczeniach, zabawie itp. niestety w ciągu całego dnia nie . Kiedy na ziemię spadnie mi jakieś jedzenie to muszę naprawdę szybko powiedzieć "zostaw" chociaż zazwyczaj nie potrafię nadążyć za Larą i wszystko zostaje przez nią wyssane w ciągu 2 sekund .
Czasami wygląda to jakbym nie karmił psa i głodził go tygodniami 😂 . W dodatku, kiedy zobaczy lub poczuje jedzenie to będzie chodzić za tobą nawet kilka godzin podczas gotowania i piszczeć .
To samo jest z dziećmi, kiedy jedzą jakieś chrupki to Lara jest w stanie bez problemu sobie je po prostu wziąć z ręki dziecka i zjeść , no bezczelność ! 😂
Dlatego już dawno postanowiłem sobie, że wyćwiczymy to perfekcyjnie do świąt... ćwiczyliśmy dwa dni i było trochę lepiej aż później byłem chory i nie miałem siły na ćwiczenia . Później nie znalazłem już na to czasu, przekładałem to z dnia na dzień aż do dzisiaj .
Ostatnio zorientowałem się, że jestem mistrzem w przekładaniu czegoś z dnia na dzień i jest to jak na razie jedyna rzecz którą chciałbym w sobie zmienić, czyli przestać przekładać i realizować swoje pomysły i obowiązki od razu .
Teraz pozostał już tylko ponad tydzień do świąt, a mamy z tym trochę problem, bo wyobrażam już sobie to zamieszanie i rodzinę przygotowującą się do wigilii, która ciągle będzie musiała uważać żeby Lara czegoś nie zjadła . Jutro już na 100% przyłożę się do ćwiczeń i znajdę chociaż dodatkowe kilka minut dziennie żeby to wyćwiczyć.
Może do świąt się uda !


grudnia 05, 2017

Granice rozsądku - czyli o psach na łańcuchu

 Granice rozsądku - czyli o psach na łańcuchu

Nadszedł czas na trochę cięższy temat, czyli o granicach rozsądku... którego najwyraźniej wielu ludzi nie ma .
O bólu który zadają ludzie innym zwierzętom nieświadomie i świadomie.
Na tego typu tematy potrzeba dużo czasu, dobrej energii i jeszcze raz, duużo czasu na poprawianie, edytowanie i kilkukrotne sprawdzanie tekstu, dlatego na napisanie tego wpisu czekałem ponad dwa tygodnie.


Jakieś biedactwo którego poznałem na spacerze po wsi 😰


Mówiąc o psach w budach, przywiązanych do łańcucha przypomina mi się pies Odi, który dzień i noc przy 40 lub -20 stopniach, cały czas leży przy swojej budzie przywiązany do łańcucha.
Przypomina mi się piękny i mądry owczarek niemiecki mojej ciotki, który całe dnie spędza sam w kojcu, nie mając na co dzień żadnego kontaktu z ludźmi, oraz wiele innych psów które znam i nie mogę w żaden sposób im pomóc .
Nic nie dają moje rozmowy, tłumaczenia i prośby, dla nich to tylko psy, które „swoje miejsca mają przy budzie”, niektórzy tłumaczą się, że to taka tradycja, kolejni zaś mówią, że nie wyobrażają sobie psa w domu .
Niektórzy pozwalają sobie na psa w domu, lecz mają swoje niemożliwe do spełnienia kryteria.
Musi to być jakiś rasowy, mały piesek typu york czy maltańczyk, który załatwia się tylko raz dziennie na podwórku, nie wymaga wychowania oraz ma w ofercie cały pakiet sztuczek.
Niestety nawet takie yorki nie mają przyjemnego życia.Tam ludzie nie traktują go jak psa tylko jak maskotkę i takim przykładem może być moja kuzynka która kupuje swojej córce psy jak zabawki, a później oddaje bo „ siusia na dywanik”.
Kolejni znowu traktują nawet małe kundelki jak za przeproszeniem „szmaty” ale rasowy piesek to coś innego, w końcu jest taki mały i bezbronny. Kiedy byłem na wakacjach na wsi, sąsiadka mojej babci stwierdziła, że Lary to by nigdy nie wpuściła do domu, ale yorka mojej kuzynki to by chętnie przytuliła. I gdzie tu sens?

To co ci ludzie mówią i myślą jest dla mnie totalnie przykre,a najbardziej krzywdzi mnie to, że nawet moja rodzina wygaduje i robi takie głupoty na które ja nie mam żadnego wpływu. Nie mogę zrobić nic .
Ci ludzie jak większość polaków mieszkających na wsiach nie mają o zwierzętach domowych żadnego pojęcia, myślą, że psy nie mają uczuć i nie są takie mądre jak inni mówią .
Pokazując im sztuczki jakie Lara potrafi twierdzą, że jest bardzo mądra, „nie to co ich psy”.
Oni NAPRAWDĘ myślą, że tylko poszczególne psy, (tylko te rasowe) są mądre jak te z filmów, a reszta to takie szczekające burki.



Takich psów na łańcuchach jest tysiące i moim zdaniem nie ma dla nich już żadnego ratunku. Nasze władze w Polsce nie zdziałają nic chociaż mocno popieram nowelizację ustawy o ochronie zwierząt która ma nakazać:

- Zakaz trzymania psów na łańcuchach
- Obowiązek czipowania każdego psa
- Zakaz hodowli zwierząt na futra
- Zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach


Mam nadzieję, że ta ustawa pomoże psom na łańcuchach niestety nie jestem tego taki pewien.
Bo w końcu co się stanie jeżeli władze zakażą trzymania komuś psa na łańcuchu, a ten stwierdzi, że nie będzie budował psu odpowiedniego kojca (co wiąże się z kosztami) i wyrzuci go do lasu . Niestety ludzie są do tego zdolni, a ci żyjący w totalnej ciemnocie są w stanie nawet zrobić psu krzywdę aby uniknąć kary .
Oczywiście mam nadzieję, że ten najgorszy scenariusz nie będzie miał miejsca, ale jednego jestem pewien, że dzięki tej ustawie, życie zwierząt futerkowych zmieni się o 360 stopni, a hodowle znikną na zawsze.
To też jest dla mnie bardzo ważne ponieważ cierpienie tych zwierząt jest nieuniknione tylko po to aby ludzie mogli się ubierać w „najbardziej naturalne oraz najwygodniejsze futra „ ... żałosne .


Luzak - pies mojej ciotki, wtedy jeszcze nie był zamknięty w kojcu 😤

JEŚLI NIE ŁAŃCUCH, TO CO?

To pytanie zada sobie każdy dla kogo pies przy budzie jest normalnym widokiem .
Pewnie ludzie trzymający psy w kojcach stwierdzą, że są teraz tymi dobrymi i że nie ma w tym nic złego.
Dlatego moim zdaniem warto by było uświadamiać dodatkowo ludzi o konsekwencjach trzymana psów w kojcach 24 na dobę.
Chociaż podobno ustawa nakazuje co najmniej dwa spacery dziennie z psami mieszkającymi w kojcach , ale kto będzie się do tego stosował i to sprawdzał?

Zerwijmy Łańcuchy!


Wiem, że wszystko zależy od tego gdzie się wychowaliśmy, naszych przyzwyczajeń i tradycji.
Pewnie gdybym wychował się na wsi byłbym tego samego zdania co oni, a wychowywanie, socjalizacja itp było by dla mnie czarną magią .

"Buda dla psa "


Trzymanie psów w kojcach bez możliwości kontaktu z innymi psami oraz ludźmi wiąże za sobą wiele konsekwencji i zagraża to otoczeniu jak i zdrowiu psychicznemu tych psów.
To dlatego później widzimy agresywne psy biegające po wsiach oraz psy przy budzie, które po kilku latach swojego życia są w stanie skoczyć ci do gardła.
Później takie psy są zniszczone psychicznie.
Wyobraźcie sobie, że ktoś was wrzuca do kojca lub na łańcuch i trzyma tak w samotności przez kilka dni, miesięcy, albo lat.
Da się zwariować ?


Takie psy stają się zagrożeniem dla ludzi, pomijając fakt, że one cierpią.
Słyszymy później w radiu jak owczarek niemiecki zagryzł małe dziecko, albo nawet swoją właścicielkę . A dlaczego podałem przykład owczarka niemieckiego ?
Bo to właśnie one są najczęściej wykorzystywane jako psy "obronne", które mają bronić swojego terenu . Niestety tak fajnie to nie wygląda. Każdy pies którego znam , który został kupiony po to aby pilnować domu zostaje przynajmniej wypuszczany aby mógł sobie pobiegać . Później właściciel wstaje rano, wychodzi na podwórko, a tam wszystkie drzewka przekopane, basen dziurawy i krzesła z tarasu pogryzione .
Właściciel stwierdza, że tak dłużej nie może być i zamyka psa w kojcu ... na zawsze opowiadając wszystkim, że jest to jakiś głupi pies, bo jego poprzedni pies był usłuchany i grzeczny .
Dziwne to jest to, że ludzie nie potrafią zrozumieć, że psy same z siebie nie stają się mądre i "usłuchane" tylko trzeba psa nauczyć, że przychodzi się na zawołanie i znaleźć czas na nawet chwilowy kontakt z psem, zabawę, aby gdzieś ta energia się zużyła .

Moja kuzynka stwierdziła, że nie będzie wypuszczać swojego psa, bo przekopuje jej choinki . Oczywiście wcześniej były przeprowadzane dyskusje na ten temat i zamiast pomyśleć o tym żeby pies się nie nudził i aby poświęcić mu chociaż 15 minut dziennie na zabawę , to wszyscy doradzali jej zakopywanie jego kup w ziemi pod każdym drzewkiem :/ . To być może coś by pomogło ale nie zmęczyło by psa tylko usunęło by problem rozkopywania drzewek. Pies znalazł by sobie inne zajęcie i przerzucił by się na kwiatki itd.


PODSUMOWUJĄC :

Ludzie to parszywe gnoje, które nie potrafią przyjąć do wiadomości, że nie mają racji, a ich przekonania są sprzeczne z czystym rozsądkiem . Na szczęście pociesza mnie fakt, że to tylko połowa naszego społeczeństwa, a ta druga połowa (m.i.n ludzie którzy to czytają) są już trochę bardziej świadomi swoich zachowań i traktują zwierzęta z szacunkiem .